Dziękujemy! Z Wami jest nam łatwiej znosić codzienny trud. Wiemy, że jesteście blisko, gotowi by podać pomocną dłoń. Na Was zawsze możemy polegać.

Dobrze wiedzieć, że nie jesteśmy sami

Dobrze wiedzieć, że nie jesteśmy sami. Dziękujemy Wam za to, że pamiętacie o nas. Za miłe komentarze na franiowej stronie oraz te przesyłane w prywatnych wiadomościach i liścikach. Dziękujemy, że wspominacie o nas w swoich modlitwach. Jesteśmy wdzięczni za to, że dobrze o nas mówicie i piszecie. Dziękujemy za to, że nam bezinteresownie pomagacie, doradzacie, konsultujecie, jak potrzeba to do nas dojeżdżacie, poświęcacie swój prywatny czas. Dobrze, że zawsze możemy na Was polegać, z Wami porozmawiać, napisać do Was, poradzić się a czasem nawet pożalić. Dziękujemy Wam za to, że zwyczajnie pytacie „co słychać”?

Dziękujemy Wam za wsparcie finansowe i dobre serce

Dziękujemy Wam za wsparcie finansowe oraz za przedmioty, które oddajecie na licytacje. Składamy podziękowania profesjonalnym pomagaczom, którzy wiedzą co robią, działają szybko i skutecznie: super Piotrowi z Fundacji Piotrusia Pana z Wrocławia, która w połowie czerwca rozpoczęła w internecie zbiórkę charytatywną dla Frania oraz naszej wspaniałej pomagaczce @buenasnoches_bebe, która w dniach 4-6 lipca na Instagramie przeprowadziła aukcję charytatywną dla Frania. Róbcie to dalej, bo jesteście w tym świetni. Pomagajcie dzieciaczkom. Wiem, że kochacie to robić.

W tym miejscu chciałem napisać kilka słów o wyjątkowej akcji – 3 dniowej zbiórce na Instagramie, która zapewniła Franiowi rehabilitację na okres ośmiu miesięcy. Profil @buenasnoches_bebe aktywnie działa i ma wielu wspaniałych użytkowników. Na co dzień pomaga w sprzedaży ubrań i różnych nietuzinkowych rzeczy dla kobiet. Nasza dobra dusza @buenasnoches_bebe zaskoczyła nas propozycją przeprowadzenia zbiórki charytatywnej dla Frania.

O tym jak to działa pisze autorka pomysłu:

„Co masz w szafie oddajesz na akcję a inni to licytują. Wygrywa najwyższa kwota, która wpłacana jest na konto podane przez rodzica (w przypadku akcji dla Frania było to konto Fundacji Piotrusia Pana) a fant wysyłany po pokazaniu potwierdzenia do zwycięzcy. Dla Frania udało nam się zebrać 60 fantów, więc było 60 licytacji. Na drobne kwoty i te wyższe. […] Nie mam fundacji ani nic z tych rzeczy. Prowadzę profil na Instagramie, który pomaga ludziom sprzedawać różne rzeczy – robię to nieodpłatnie, w zamian proszę zawsze obserwatorów o udział w moich akcjach dla chorych dzieci. Było już ich trochę. Lubię to robić. To chyba moje powołanie.”

Z całego serca dziękujemy wszystkim uczestnikom zbiórki oraz jej Organizatorce (przez duże O!). Dziękujemy Jarku za Twoje wsparcie. Jesteście Kochani!

Dziękujemy niewidzialna, pomocna ręko!

Jesteśmy wdzięczni niewidzialnym pomagaczom, którzy wspierają nas niczym niewidzialna dłoń. Dobrze wiedzieć, że jesteście obok nas. Wiele Wam zawdzięczamy!

Z miłości zrodzony miłością pozostaniesz...